Jak przygotować się na nadchodzący rok szkolny?

Mamy już połowę sierpnia, a to oznacza coś nieuniknionego. Coś, co niektórym spędza sen z powiek lub po prostu napawa smutkiem. Za około 2 tygodnie rozpocznie się rok szkolny. Skończy się czas odpoczynku, a rozpocznie czas ciężkiej pracy i wielu wyzwań. Wszyscy uwielbiamy od czasu do czasu poleniuchować i niestety, ale szybko się do tego lenistwa przyzwyczajamy – stąd też ta trudność w powrocie do szarej rzeczywistości. Mimo wszystko, chciałabym Wam pokazać, że „nie taki diabeł straszny, jak go malują” i wystarczy kilka prostych zasad i elementów, które pozwolą nam z energią i motywacją wkroczyć w nadchodzący rok szkolny.

1. Zakup przyborów szkolnych i podręczników

Nie bez powodu umieściłam to w pierwszym punkcie. Może się Wam to wydawać dziwne, ale uwielbiam robić zakupy w sklepie papierniczym! Zeszyty, notesiki, długopisy, cienkopisy, kalendarze itp. – to rzeczy, których nigdy nie mam dość. Piękne okładki zawsze mnie motywują i sprawiają, że aż chce się robić notatki, które potem mogę pokolorować zakreślaczami.

Oczywiście nie zachęcam Was do przepłacania i polecam korzystać z jak najtańszych sklepów czy supermarketów, gdzie naprawdę znajdziecie nie tylko ładne, ale również dobrej jakości artykuły szkolne. Podobnie z podręcznikami – zakup używanych to spora oszczędność. Ubolewam nad tym, że podstawa programowa tak szybko się zmienia i książki po starszym rodzeństwie niekoniecznie się nadają, ale jeżeli tylko możesz – korzystaj z używanych podręczników.

2. Kalendarz

Postanowiłam napisać o tym osobny punkt, ponieważ jest to rzecz, bez której ciężko jest funkcjonować w szkole i na studiach. Umożliwi nam on nie tylko rozmieszczenie w czasie sprawdzianów, ale również pozwoli zaplanować czas na naukę i przyjemności. Osobiście korzystam z kalendarza o rozkładzie tygodniowym (gdy go otwieram, od razu mam widok na całe 7 dni), o niewielkim formacie (mniejszym niż połowa kartki A4), który obejmuje okres od lipca 2017 do grudnia 2018 r.

W sklepach znajdziesz wiele plannerów i kalendarzy, jednak jeżeli żaden z nich Ci nie odpowiada, warto przejrzeć internet – jest tam mnóstwo propozycji od blogerek, które na podstawie swoich doświadczeń stworzyły własne produkty. Innym rozwiązaniem może być zakup zwykłego zeszytu i tworzenie plannera na bieżąco. Może się to wydawać pracochłonne, jednak dzięki temu masz okazję poznać swój ulubiony sposób rozpisywania obowiązków. Bardzo popularny jest tzw. bullet journal – polecam wpisać to hasło w wyszukiwarkę na Instagramie lub Pintereście (znajdziecie mnóstwo inspiracji).

3. Nastawienie psychiczne

Niezwykle ważny element. Rozumiem, że wakacje są ogólnie super, nie musisz wstawać rano, robisz to, na co masz ochotę itd., ale wszystko co dobre szybko się kończy – musisz się z tym pogodzić. Taki mamy system edukacji, a jako uczeń nie masz na to wpływu – trzeba wrócić do szkoły. Okej, skoro to mamy już za sobą – co zrobić, aby powrót do szkoły był po prostu przyjemny?

  • Nie uważaj tego za karę, lecz za przywilej – nie w każdym kraju możesz za darmo zdobywać wiedzę.
  • Odwróć swoje myślenie. Zastanów się nie nad tym, czego jeszcze nie wiesz, ale nad tym, czego już się nauczyłeś dzięki szkole.
  • Postaw sobie jakiś cel. Może to być ogólna poprawa średniej, ale również polepszenie swoich wyników z przedmiotu, który idzie Ci gorzej. Niech to będzie jeden, maksymalnie dwa (realne) cele.
  • Pamiętaj o tym, że szkoła nie przekreśla Twoich zainteresowań i wbrew pozorom masz po zajęciach całkiem sporo czasu (nawet biorąc pod uwagę czas na odrobienie lekcji). Wszystko zależy od Twojej organizacji czasu.

Okej, ale nie oszukujmy się – masz jeszcze ponad dwa tygodnie wakacji, więc wykorzystaj je jak najlepiej. Spędzaj czas aktywnie, na świeżym powietrzu, spotykaj się z przyjaciółmi i dużo śmiej – to najlepszy odpoczynek dla naszego umysłu, który już niedługo znowu przejdzie na wyższe obroty.