Wakacje – czyli o nauce dla przyjemności

Do tego wpisu natchnęły mnie moje własne ambicje i plany. Niedawno zakończyłam pierwszy rok moich studiów, przechodząc przez wyjątkowo ciężką sesję. Nadal pamiętam siebie i swój brak sił sprzed tygodnia. Powiem Wam, że mimo dobrego planu, pod sam koniec była to walka z czasem. Czy to była przyjemna nauka? Przyznam szczerze, że nie. Całe dnie spędzane nad książkami, dużo kawy i herbaty, brak czasu na cokolwiek – nic fajnego.

A tu w końcu nadeszły wakacje – czas, który kojarzy się z wolnością, dużą ilością snu, podróżami. Czas, w którym dużo wypoczywamy, a co za tym idzie…dużo możemy dzięki temu przyswoić! Wypoczęty i dobrze dotleniony umysł ma ogromny potencjał, którego aż grzech nie wykorzystać.

Dlatego też przygotowałam dla Was kilka pomysłów, aby jeszcze efektywniej wykorzystać swoje wakacje:

1. Nauka języków

Nie bez powodu jest to pierwszy punkt. Skoro wakacje to czas na podróże, to może warto przed wyjazdem do danego kraju nie tylko podszlifować angielski, który przydaje się wszędzie, ale również nauczyć się najważniejszych zwrotów (choćby grzecznościowych) używanych w danym państwie. Zadbacie tu nie tylko o własny rozwój, ale także zrobicie dobre wrażenie na gospodarzach!

Świetnym sposobem jest oglądanie seriali czy filmów w obcym języku. Jeżeli chodzi o angielski – możesz rzucić się na głęboką wodę i wyłączyć wszelkie napisy. Dodam, że najlepiej sprawdzają się seriale komediowe. Jeżeli chodzi o inne języki, których dopiero się uczysz – napisy są pomocne i nawet jeżeli nie rozumiesz zbyt wiele, możesz po prostu osłuchać się na początek z językiem.

Podobnie jest z czytaniem książek. Większość nieznanych słów możesz wyłapać z kontekstu, zaś te których nie znasz, możesz wyszukać i zapisać. Posiadacze Kindle’a mają ułatwioną sprawę, ponieważ mogą na bieżąco zaznaczyć dane słowo, wyszukać jego znaczenie i zapisać, co dla mnie jest znacznym ułatwieniem.

2. Gra na instrumencie

Nie wiem jak Wam, ale dla mnie zawsze nie było na to odpowiedniego momentu. Zawsze było coś ważniejszego, bardziej potrzebnego. A jak się okazuje – muzyka ma na nas magiczny wpływ! Nie tylko wspomaga procesy myślowe, ale też jest świetną receptą na odstresowanie.

Nauka gry na instrumencie (nawet, gdy jesteśmy dorośli!) wzmaga tworzenie nowych połączeń nerwowych w naszym umyśle, co przyda się każdemu z nas. Ponadto fajnie jest pochwalić się przed znajomymi swoimi umiejętnościami, chociażby w czasie wakacyjnego ogniska czy wypadu za miasto.

3. Nauka pływania

Tak, liczę się z tym, że większość z Was umie pływać. Ja do tych szczęśliwców nie należę i właśnie w te wakacje postanowiłam to zmienić. Boję się wody – kiedyś zdarzyło mi się topić i od tamtego momentu trudno jest mi się przełamać.

Argumentem, który mnie do tego najbardziej przekonuje jest sama przydatność pływania jako umiejętności cennej w sytuacjach kryzysowych. Doszłam do wniosku, że gdyby ktoś mi bliski zaczął się topić – nie zrobiłabym nic. Poza tym, pływanie to świetna aktywność fizyczna, w czasie której pracują wszystkie partie mięśni, a jak wiemy wszyscy: „w zdrowym ciele, zdrowy – …” – no właśnie 🙂

To akurat moje ambicje i cele na tegoroczne wakacje. A jakie są Wasze? Może podsuniecie jakieś swoje pomysły? 🙂