Efektywna nauka a przestrzeń

Wiele słyszymy o tym, że aby osiągnąć maksymalne skupienie i koncentrację, należy pracować w idealnym porządku. Książki powinny być ustawione pod jednym kątem, notatki posegregowane, a Ty powinnaś/powinieneś wyglądać przy tym perfekcyjnie.  W tym momencie powinnam się schować pod stół i nigdy spod niego nie wyjść, bo niestety – jestem bałaganiarą!

Na moim biurku zwykle panuje chaos. Wiadomo, co jakiś czas ogarniam tę płaszczyznę (zazwyczaj gdy już nie mogę czegoś totalnie znaleźć lub mam gości), ale najczęściej otaczam się wszystkim co możliwe. Jeszcze gorzej jest, gdy robię coś na podłodze. Tak, tam też zdarza mi się uczyć czy pracować. Moje biurko jest dosyć małe, a gdy mam do przerobienia materiał, którego uczę się z kilku źródeł – po prostu brakuje miejsca. Lubię otworzyć sobie kilka podręczników na raz i np. porównać treści. Podłoga okazuje się idealnym miejscem.

Okej, pracuję w chaosie. Uczę się w chaosie. I co się okazuje – wcale mi to nie przeszkadza. Dlaczego? Bo to mój chaos! To ja pootwierałam te wszystkie książki i notatki, to ja rozrzuciłam cienkopisy, to ja zostawiłam kubek po wypitej herbacie. I nadal wiem, gdzie co jest, gdy tego potrzebuję.

To jak właściwie jest z tym porządkiem?

We wielu źródłach czytałam, że podstawą efektywności i szybkiego przyswajania wiedzy jest porządek w naszym otoczeniu. Jestem chodzącym przykładem tego, że nie musi tak być. Wszystko zależy od nas! Może akurat Tobie porządek pomaga w skupieniu uwagi na danej rzeczy. Może od zawsze byłaś/byłeś poukładana/y i w takich warunkach pracuje Ci się najlepiej? A może na siłę próbujesz porządkować swoją przestrzeń, tracąc przy tym mnóstwo czasu? Może po ogarnięciu swojego biurka nie masz już siły na właściwe działanie lub boisz się naruszyć książki ułożone pod idealnym kątem? Odpowiedzi na te pytania pozostawiam Tobie.

Chaos na biurku a bałagan w notatkach/dokumentach

Jeszcze jedna rzecz. Istnieje różnica pomiędzy tym, że np. pracujesz lub uczysz się korzystając z wielu źródeł, a tym, że np. Twoje notatki ze studiów są pomieszane z fakturami firmowymi. Dokumenty to rzeczy, które powinny być posegregowane. Możesz do tego użyć teczek, skoroszytów, segregatorów. Koszulki też na pewno będą pomocne. Na cokolwiek się zdecydujesz – najważniejsze jest to, abyś umiał/a to potem znaleźć.

Podsumowując: Absolutnie nie chcę zachęcać Was do bałaganiarstwa! Bądźcie po prostu sobą. Poznajcie siebie, swoje upodobania i pamiętajcie: najważniejsze jest podjęcie działania. Zadbajcie więc o to, aby Wasza głowa nie była „pusta” – niezależnie od tego, jakie jest Wasze biurko 🙂